|
| |
| sursumcorda / O nas | |
| Aktualności Forum Galeria Informacje Kontakt Księga gości Linki O nas Skład zespołu Spiewnik |
LEGENDA O TYM, JAK TO Z "SURSUM CORDA" BYŁO
wcale nie tak dawno jak to niektórzy próbują sugerować, urodziła się w dość zwyczajnej rodzinie dziewczynka obdarzona przez Boga pewnym talentem, dzięki któremu od samego niemal urodzenia nie tylko (podobno) ładnie śpiewała ale i uwielbiała to robić. Dziewczynka rosła i i rozwijała swój talent ku radości Stwórcy i swych rodziców, albowiem nie unikała żadnej okazji do śpiewu, a szczególną jej pasją było wielbienie Pana Boga Naszego właśnie piosenką. Niestety, kiedy osiągnęła wiek dojrzały, dzień po dniu zaczynało brakować okazji do śpiewu: a to przyjaciele-śpiewacy gdzieś się porozjeżdżali, a to czasu było mało, a to okoliczności nie pozwalały. I tak , dziewczynka , która stała się nie wiadomo kiedy dziewczyną (a może i kobietą), z każdym dniem czuła coraz bardziej, że talent jej się marnuje i wiedziała, że Boga to zasmuca. Mijały miesiące, a nawet lata. Dziewczyna nie mogła usiedzieć w jednym miejscu, przeprowadzała się to tu, to tam, a talent trzymała w szufladzie i wyjmowała go tylko idąc pod prysznic. Wyglądało na to ,że sprawa jest zakończona i zawsze już tak będzie , ale Stwórca lubił jej śpiew i nie chciał tego tak zostawić. Posłał ją więc w miejsce, którego nigdy nie lubiła i które wydawało jej się jałową pustynią. O dziwo! Znalazła tam przyjaciół, którzy pomogli jej zebrać grupę ludzi, chcących tak jak ona uwielbiać Pana śpiewem. Nieco zakurzony i pomięty talent zaczął "żyć na nowo", a dziewczyna śpiewała i śpiewała a serce jej się radowało. I w tym uwielbieniu tak się uniosła, że znalazła się nagle u Pana Boga za piecem , a On czekał na nią jak gdyby nigdy nic z filiżanką gorącego kakao. Pogadali, pożartowali, aż w końcu Pan Bóg pogłaskał ją po głowie , przytulił do serca, dał prztyczka w nos ( przez co stał się on jeszcze bardziej zadarty) i przemówił w te słowa: -" No, Mała. W końcu zrobiłaś coś dobrego. A teraz zmykaj i nie zepsuj tego, co zaczęłaś."-Dziewczyna odrzekła, że trochę się boi, ale Pan klepnął ja serdecznie między łopatki i powiedział : -"Uszy do góry, czyli jak to my mówimy w niebie W GÓRĘ SERCA (SURSUM CORDA) ! JA jestem z tobą, nie zapominaj."- Wyściskała więc Pana Boga, zeszła na Ziemię i cały czas stara się , aby nie zepsuć tego, co jest Bogu miłe... |
| Copyright ©2012 by sursumcorda | |